Cześć! Wiem, że powinnam być bardziej smutna, ale... miałam malutki wypadek, dokładniej się przewróciłam... (taki ze mnie ninja ;p) Już się nasmuciłam pierwszego dnia, teraz mogę się tylko z tego śmiać ;D
Jest też tego jeden bardzo duży plus - nie wychodzę z domu, więc jeśli nikt mnie nie nawiedzi to może napiszę więcej rozdziałów!!! :) Cieszycie się? Ja bardzo. Także trzymajcie kciuki, może wena pozwoli mi na wymyślenie ponadplanowej ilości, co oczywiście zaraz będzie udowodnione większą ilością opublikowanych postów z kolejnymi przygodami naszych ukochanych bohaterów :)
Milly ("-")
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz